fbpx
Jak zacząć ćwiczyć

Nowa ja - jak zacząć i na co uważać?

Nowy Rok – nowa ja, schudnąć do wesela przyjaciółki, do wakacji, wejść w dżinsy z liceum. Brzmi fajnie! Zazwyczaj jednak gorzej jest z realizacją zamierzonych celów. Kupujesz karnet na siłownię w pakiecie na cały rok, jako motywacja do regularnego treningu i walki o nowe ciało, zrzucenie nadprogramowych kilogramów czy zrobienie formy życia. Jednak po miesiącu biegania na siłownię czy salę fitness motywacja spada, energii nie wystarcza na podstawowe obowiązki, a ty zamiast lekko stąpać po obłoczkach nowej siebie i wyskakiwać z łóżka pełna energii na nowy dzień, popijając zielone smoothie, starasz się wyczołgać spod kołdry walcząc o życie.
Chyba musimy cofnąć się do momentu, w którym myśl o nowym ciele zawitała do twojej głowy. O czym pomyślałaś? Zrzucę 5 kg? Poprawię kondycje? Koniec ze słodyczami? A może postawiłaś sobie za cel poranną medytację w duecie z jogą, popołudniowy trening siłowy i wieczorny bieg?

Jednym z podstawowych błędów, jakie zostają popełniane na nowej, sportowej drodze, jest stawianie sobie wygórowanych wymagań oraz wielu celów w jednym okresie czasu. Nie bez powodu trenerzy personalni krzyczą z telewizorów „Mierz siły na zamiary!”. Nie od razu Rzym zbudowano. Zamiast w otoczce palpitacji serca przy 5 kilometrowym biegu zamęczać swoje ciało, na początek spróbuj lekkiego truchtu. Jeśli podejmujesz aktywność fizyczną po dłuższym okresie przerwy, mięśnie muszą się rozgrzać, zanim wystawisz je na prawdziwy maraton. Na szczęście ludzkie ciało jest mądre i nie zapomina zabaw z dzieciństwa czy ćwiczeń z zajęć wychowania fizycznego w szkole. Szybko przypomnisz sobie jak jeździć na rowerze, gdy postanowisz usadowić się na siodełku na dłużej i uratujesz go od oblegania przez lokatorów na gapę, zwanych pająkami. Gdy ciało przyzwyczai się do faktu, że nie leży całe dnie na kanapie, stopniowo możesz zwiększać dynamikę czy częstotliwość treningów. Nie rzucaj się na głęboką wodę trenowania siedem razy w tygodniu, bo to spowoduje, że po miesiącu będziesz wyczerpana i z pewnością wrócisz do starych nawyków.

Nie najlepszym pomysłem jest też obieranie wielu celów naraz. Małe dziecko na początku uczy się pełzać, raczkować, a kolejno staje na nogi, chodzi i przygotowuje się do biegu. Tak samo jest z podejmowaniem aktywności fizycznej. Ogłoszenie światu: „nie jem słodyczy, glutenu, laktozy, przechodzę na weganizm, od dzisiaj wstaję o 6 rano i biegiem pędzę na basen, by później odbyć lekcję salsy” brzmi jak dobry scenariusz do filmu o  zapracowanej kobiecie biznesu, która finalnie traci pracę, męża i zdrowie w zamian za talię osy. Jeśli chcesz rozpocząć przygodę ze sportem, wybierz zajęcia, które najbardziej przykuły twoją uwagę, a gdy to wejdzie ci w nawyk, systematycznie dokładaj kolejne cegiełki.

Nie zrażaj się! Na macie jak i w życiu niejednokrotnie napotkasz przeszkody i ludzi, którzy, świadomie bądź nie, będą chcieli odciągnąć cię od twojego planu. Brak wiary innych nie oznacza, że masz sama przestać w siebie wierzyć. Gdy konsekwentnie będziesz dążyć do celu, twoje życie i ciało szybko podziękują ci za to, że się nie poddałaś. Niejednokrotnie zwątpisz w swoje możliwości, umiejętności, a w głowie pojawi się pytanie czy się do tego nadajesz. I od tego, w jaką stronę ukierunkujesz swoje działania zależy czy odniesiesz swój osobisty sukces. To właśnie w tym momencie popełniany jest jeden z największych błędów. Pojawiła się porażka, więc to znaczy, że już wszystko będzie szło nie po twojej myśli. Błąd! Gdyby nie przeszkody jakie napotykasz, nie potrafiłabyś docenić sukcesów, jakie osiągasz.

Doceniaj i nagradzaj siebie! Nie, nie tortem i butelką szampana. 😉 Cały tydzień wyciskałaś siódme poty na siłowni? Super, pora na relaks! Przygotuj domowe spa – kąpiel z bąbelkami, ulubione balsamy, olejki zapachowe i zaplanuj czas tylko dla siebie. Twoje ciało jest wdzięczne za aktywność fizyczną jakiej się podjęłaś. Twoja głowa za regenerację i odpoczynek, co jest nieodłącznym elementem pracy nad sobą. Naucz się odpoczywać, nie odpuszczać. Wykorzystaj czas wolny w dowolny, sprawiający ci przyjemność sposób. Możliwości jest wiele! Spędzenie czasu z rodziną, ze znajomymi, dobry film lub książka w domowym zaciszu, ugotowanie ulubionego dania czy zakup drobiazgu, który sprawi, że poczujesz się doceniona i dopieszczona przez samą siebie. Podsumowując, przypomnijmy składowe początkującego sportowca, które sprawią, że aktywność fizyczna będzie przyjemnością, a nie przymusem:

o Dobierz sport indywidualnie do swoich możliwości i potrzeb
o Stawiaj sobie mniejsze, a częstsze cele i obieraj nowe, gdy poprzednie wejdą w nawyk
o Nie zrażaj się niepowodzeniami
o Słuchaj własnego ciała i intuicji, nie ulegaj opinii innych ludzi
o Doceniaj swoje małe sukcesy
o Naucz się odpoczywać

„Nie narzekaj, że masz pod górkę, skoro zmierzasz na szczyt!”

Autor: Alicja Rudzińska

Udostępnij
Polub nas na Facebooku!
Obserwuj nas na Instagramie!