fbpx
nature-3294632_1920

Czym jest Zero Waste?

Czy zastanawiałeś się kiedyś ile śmieci rocznie produkujesz? Miesięcznie? Tygodniowo? Czy zdajesz sobie sprawę, że Twoje wybory wpływają na efekt cieplarniany i zatrważający wzrost wysypisk śmieci w morzach i oceanach? Jeśli leży Ci na sercu dobro naszej planety, chcesz, by kolejne pokolenia mogły żyć na czystej planecie – z pomocą przychodzi Zero Waste.

Zero Waste – co to jest?

Zero Waste, czyli z angielskiego „zero śmieci”, to styl życia, którego głównym założeniem, jest generowanie jak najmniej odpadów. Zero Waste kojarzy się z recyklingiem, ale ma zasadniczą różnicę – recykling opiera się rozwiązywaniu problemu śmieci, które już są, których jest za dużo, z którymi trzeba coś zrobić, najlepiej użyć ponownie; Zero Waste ten problem likwiduje od zarodka, czyli według tej koncepcji powinniśmy minimalizować ilość wytworzonych śmieci, by nie mieć problemu z ich przetworzeniem. Opakowania powinny być wielorazowe, a produkty robione w taki sposób, by można je było naprawić, odnowić czy wykorzystać ponownie.

Zero Waste opiera się na 5 prostych zasadach (tzw. 5R):

– odmawiaj (refuse) – wszystkiego, co szkodzi środowisku, jest niepotrzebnym odpadem i/lub zanieczyszczeniem, np. jednorazowe „foliówki”, kubeczki plastikowe, ulotki, potwierdzenie zapłaty kartą w sklepie;

– ograniczaj (reduce) – wytwarzanie odpadów, konsumpcji zbędnych produktów, których nie używasz i prędzej czy później je wyrzucisz, kupowanie rzeczy niskiej jakości, które zniszczą się w bardzo szybkim tempie, kupowanie przedmiotów/opakowań z plastiku;

– wykorzystuj ponownie (reuse) – przedmioty, które być może nie spełniają już swojej roli, ale można ich używać w inny sposób, np. słoiki po kosmetykach, rolki tektury po papierze toaletowym, rzeczy, które dla Ciebie nie mają już wartości, ale mogą przydać się komuś innemu;

– recyklinguj (recycle) – sortuj śmieci, zwracaj uwagę, co gdzie wyrzucasz, przed zakupem zastanów się, czy dana rzecz może być poddana recyklingowi;

– kompostuj (rot) – produkty naturalne, które po rozłożeniu będą nadal przyjazne środowisku.

Powiedzmy sobie szczerze – w obecnych czasach nie jest łatwo być Zero Waste, ale nie jest to niemożliwe. W świecie, w którym zewsząd otacza nas plastik, a „szybka moda” i fast food to nasza codzienność. Ciągle gdzieś pędzimy, mamy za mało czasu na wszystko przez co chwytamy w sklepie pierwsze lepsze gotowe danie, ulegamy chwytom marketingowym typu „3 za 2”, kupujemy tony plastikowych rzeczy, które szybko się niszczą, albo po prostu nam się nudzą. Mimo to stawka jest wysoka, a w grę wchodzą pokolenia naszych dzieci, wnuków, które (jak tak dalej pójdzie) będą dosłownie żyć na śmieciach. Już małe zmiany mogą przynieść ogromne korzyści. Pozbądź się myślenia typu „jedna jaskółka wiosny nie czyni, jak ja zrezygnuję z wody butelkowanej, to się nic nie zmieni”. Owszem, zmieni i to dużo.

Czy słyszałaś/eś (a może widziałaś/eś) o Wielkiej Pacyficznej Plamie Śmieci? To takie miejsce pomiędzy Hawajami a Kalifornią, na którym prądy oceaniczne utworzyły ogromne skupisko śmieci. Szacuje się, że jest tam od 45. do 129. tysięcy ton odpadów i są to prawie w całości śmieci z tworzyw sztucznych. Materiał ten się nie rozkłada albo nie w pełni się rozkłada; w morzu tworzy się gęsta zawiesina, cierpią na tym zwierzęta, które nieświadomie to jedzą, tworzą się miliony bakterii, które przenoszą się na inne wody. To nie jedyny przykład zanieczyszczenia zbiornika wodnego, bo naszego polskiego Bałtyku również to dotyczy.

Wszystko jest w naszych rękach. Nasza planeta woła o pomoc, a Zero Waste czy Less Waste (o którym niebawem więcej) są świetnymi narzędziami w walce z rosnącymi wysypiskami śmieci, zaśmiecanymi morzami i oceanami, stale podwyższającej się konsumpcji i zużywaniu plastiku.

Autor: Sandra Czarniecka

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Udostępnij
Polub nas na Facebooku!
Obserwuj nas na Instagramie!